"Fang Yuan, znowu kradniesz?"
Niemal w tym samym momencie, w innym miejscu.
— Szanowni ojcze i matko, tak mniej więcej wyglądała ta sprawa. — Fang Zheng stał wyprostowany, jego ton był pełen szacunku i ostrożności.
W sali stryj Fang Yuana, Gu Yue Dong Tu, wraz z ciotką siedzieli w swoich szerokich, wysokich fotelach, marszcząc brwi. Ciotka zaciskała zęby. Odczuwając zarazem niesprawiedliwość wobec Fang Zhenga i skrytą satysfakcję z całej sytuacji, powiedziała: — Ten drań, Fang Yuan, wymuszanie pieniędzy od innych to jedno, ale pomyśleć, że nie oszczędziłby nawet własnego młodszego brata. Jakże bezduszny i bez serca! Mimo to, przy takiej wielkiej zbrodni, spodziewam się, że wkrótce zostanie wydalony z akademii.
— Wystarczy, mniej powinnaś mówić. — Stryj westchnął głęboko i zwrócił się do Fang Zhenga: — Straciłeś jedynie jeden Pierwotny Kamień, nie martw się. Idź do skarbca i weź sobie kamień, nie ma tu dla ciebie żadnej sprawy. Musisz iść i ciężko pracować nad kultywacją. Przy twoim potencjale klasy A stanie się pierwszym Mistrzem Gu na środkowym etapie to bardzo realna możliwość. Nie marnuj talentu, którym pobłogosławiły cię niebiosa, twoja matka i ja z niecierpliwością wyczekujemy, kiedy zostaniesz najlepszy.
— Tak, ojcze i matko. Wasz syn się oddala. — Fang Zheng odszedł z sercem pełnym niepokoju.
Pomyślał w duchu: „Starszy brat okradł dziś wszystkich uczniów, gdy zablokował bramy akademii. Wywołał tak straszne następstwa, obawiam się, że może naprawdę zostać wydalony. Jeśli tak się stanie, czy powinienem wstawić się za nim?"
W jego głowie pojawiły się dwa głosy.
Jeden powiedział: „Nie musisz się za nim wstawiać, przecież okradł nawet ciebie z Pierwotnego Kamienia, mimo że jesteś jego rodzonym młodszym bratem. Nawet jeśli zostanie wydalony, to jego własna wina. Jeśli niebo popełni grzech, można je wybaczyć, ale jeśli człowiek sam popełni grzech, zasługuje na śmierć!"
Drugi głos powiedział: „Ale to twój rodzony starszy brat, dzieli z tobą podobną twarz, jego krew jest gęstsza niż woda. Dobrze, nawet jeśli go nie uznajesz, wciąż musisz wstawić się za nim. Jeśli tego nie zrobisz, jak spojrzą na ciebie ludzie z zewnątrz? Obawiam się, że mogą pomyśleć, iż jesteś człowiekiem bezdusznym i niewdzięcznym".
Widząc, jak Fang Zheng opuszcza salę, ciotka nie mogła powstrzymać radosnego okrzyku: — Mężu, odcięliśmy Fang Yuanowi środki na życie. Ten mały drań w końcu nie wytrzymał i popełnił ogromny błąd! Naprawdę odważyć się zablokować bramy akademii i bić się publicznie, nie wspominając już o wymuszeniach — to jest równoznaczne z prowokowaniem starszego akademii. Śmiem twierdzić, że czas jego wydalenia jest już bardzo bliski.
Stryj jednak pokręcił głową. — Zbyt prosto patrzysz na te sprawy. Fang Yuan nie zostanie wydalony, w istocie może nawet nie spotkać go żadna kara.
— Dlaczego? — Ciotka była zdumiona.
Stryj prychnął. — Bójki i starcia są zachęcane, dopóki nie mają poważnych konsekwencji. Czy w tej bójce zginął jakiś uczeń? Nie.
Ciotka nie chciała się z tym zgodzić. — Mężu, skąd możesz wiedzieć, że nie było żadnych ofiar? Podczas bójek zawsze zdarzają się wypadki.
Stryj zamknął oczy, opierając się o oparcie fotela. — Kobieto, jesteś naprawdę naiwna. Czy naprawdę sądzisz, że starszy akademii jest tam tylko dla pozoru? Kiedy strażnicy zaczęli działać? Wyszli dopiero w ostatniej chwili, co oznacza, że cała sytuacja była pod kontrolą. Gdyby ktoś odniósł poważne obrażenia, przybiegliby na miejsce dawno temu, a nie dopiero w ostatnich chwilach.
— Nie jesteś Mistrzem Gu, więc tego nie zrozumiesz. Akademia nie zakazuje bójek między uczniami, w istocie zachowuje wobec nich postawę wręcz zachęcającą. Im więcej bójek, tym bardziej pomaga to w przyszłych walkach. Niektórzy uczniowie mogą nawet zbudować silne więzi właśnie poprzez walkę. Starsi nie będą tego ścigać. To już rutyna. Jeśli ktoś chciałby wystąpić w imieniu swojego potomka, złamałby zasady.
Ciotka była oszołomiona, słysząc to, i odpowiedziała z niezadowoleniem: — Więc nic się nie stanie Fang Yuanowi, który ukradł taką ogromną ilość Pierwotnych Kamieni? Po prostu ujdzie mu to na sucho? Przy takiej dużej liczbie Pierwotnych Kamieni znacznie przyspieszy to jego kultywację.
Stryj otworzył oczy, jego twarz spochmurniała. — A co innego możemy zrobić? Czy oczekujesz, że sam pójdę i osobiście wyrwę mu wszystkie Pierwotne Kamienie? Mimo to ta sprawa nie jest czymś, czego nie moglibyśmy wykorzystać. To, że Fang Yuan okradł i wymusił haracz nawet od własnego brata, Fang Zhenga, to właśnie klucz do jego upadku. Fang Zheng posiada potencjał klasy A, pewnego dnia z pewnością stanie się silniejszy od Fang Yuana. Wykorzystamy tę sprawę, by wbić klin i zasiać niezgodę u Fang Zhenga. Odciągniemy Fang Zhenga od Fang Yuana dla naszego własnego pożytku!
I tak minęły trzy dni.
Zamęt, który Fang Yuan wywołał swoją grabieżą i wymuszeniami, nie rozprzestrzenił się ani nie narósł, lecz stopniowo przycichł.
Żaden ze starszych nie złamał zasad, by przysporzyć Fang Yuanowi kłopotów, a starszy akademii naturalnie przymykał jedno oko, otwierając drugie, zachowując się, jakby nic się nie stało. Choć w tym okresie znalazło się dwóch, trzech młodzieńców, którzy nie potrafili pogodzić się z prawdą o zabranych im Pierwotnych Kamieniach i rzucili Fang Yuanowi wyzwanie, po tym jak Fang Yuan łatwo ich powalił, wszyscy zdali sobie sprawę, że jeśli nie będą pilnie trenować sztuk walki, nigdy nie pokonają Fang Yuana.
Wśród tych młodzieńców wybuchła fala masowego zapału do intensywnego treningu sztuk walki.
Instruktor sztuk walki był zachwycony, nigdy wcześniej nie widział rocznika uczniów tak entuzjastycznie i z takim oddaniem podchodzącego do sztuk walki. Wcześniej, gdy prowadził zajęcia, uczniom brakowało zainteresowania, ziewali przez cały dzień. Lecz teraz nieustannie zasięgali jego rady, ich oczy pełne były promieniującej energii.
Starszy akademii specjalnie przyszedł, by wypytać go o tę sytuację.
Instruktor sztuk walki, podekscytowanym tonem, zameldował: — Uczniowie wykazują niespodziewany entuzjazm, a ta zmiana jest zbyt wielka, by ją zignorować. Jedynie jeden uczeń wśród nich, niejaki Fang Yuan, pozostaje leniwy jak zawsze.
Starszy akademii roześmiał się i poklepał go po ramieniu. Powiedział: — Ten uczeń, o którym mówisz, jest właśnie przyczyną przemiany pozostałych uczniów.
Instruktor sztuk walki był zdezorientowany. Lecz oczywiście zmiany sięgały o wiele głębiej.
Po tym incydencie Fang Yuan bez wątpienia stał się publicznym wrogiem całego rocznika uczniów. Wszyscy byli wobec niego wrodzy, a on sam pozostawał odizolowany. Nikt już z nim nie rozmawiał, nikt go nie pozdrawiał.
Młodzieńcy z całych sił, w prywatnej samotności, trenowali podstawowe techniki. Zachęceni i natchnieni przez rodziców i starszych, postanowili, że odzyskają swój honor własnymi rękami.
Pod spokojną powierzchnią narastał podskórny prąd.
Minęły kolejne cztery dni.
Starszy akademii ponownie wypłacił subsydium w Pierwotnych Kamieniach, a czas na działanie dla Fang Yuana nadszedł znowu.
— Fang Yuan, jeden raz ci nie wystarczył, wciąż chcesz znowu okraść nas z naszych Pierwotnych Kamieni?! — uczniowie byli wstrząśnięci i wściekli, gdy Fang Yuan ponownie zablokował im drogę przy bramie.
Fang Yuan stał na środku wejścia, z rękami założonymi za plecami, jego wyraz twarzy był chłodny, a ton obojętny. — Jeden Pierwotny Kamień od osoby, a oszczędzę wam fizycznego bólu.
— Fang Yuanie, twoja tyrania przekracza wszelkie granice. Rzucam ci wyzwanie! — Gu Yue Mo Bei zaryczał ze złością, wystąpiwszy pierwszy.
— Och? — Fang Yuan uniósł lekko brwi.
Mo Bei uniósł pięści i rzucił się naprzód. Po kilku rundach zemdlał na ziemi.
— Mo Bei, jesteś zbyt bezużyteczny! Patrz na mnie! — Gu Yue Chi Chen wrzasnął głośno i ruszył pędem w stronę Fang Yuana. Po wymianie ataków i obron, dołączył do Mo Beia na ziemi.
Doświadczenie bojowe Fang Yuana było dziesięć tysięcy razy większe niż ich; choć dopiero niedawno zaczął kultywować, każda przyłożona siła była użyta właściwie. Tymczasem ta grupka uczniów dopiero rozpoczynała swoją podróż. Gdyby zaatakowali go wszyscy razem, mogliby jeszcze sprawić mu odrobinę kłopotu. Lecz skoro podchodzili wyzywać go jeden po drugim, było to o wiele mniej wymagające niż pierwsze wymuszenie.
Po piętnastu minutach Fang Yuan niespiesznym krokiem odszedł z pękatą sakiewką pieniędzy, zostawiając za sobą plac pełen młodzieńców. Niektórzy z nich leżeli bez ruchu, inni trzymali się za brzuch lub ściskali krocze, jęcząc i wyjąc z bólu.
— Bracia, czas wystąpić i szybko posprzątać plac! — krzyknęli strażnicy i wszyscy rzucili się do przodu.